Koszenie trawnika – jaki sprzęt wybrać?

Powoli kończy się zima i zaczyna wiosna. Rozpalają się pierwsze grille, a rodzice rozkładają piaskownice i ogrodowe zabawki dla najmłodszych. Przyroda rozkwita, ale zamiast pięknego trawnika mamy samotne kępy i chwasty. Uporządkowanie terenu i zasianie nowej trawy to dopiero początek żmudnej pracy. Warto zaopatrzyć się w odpowiednie narzędzia do jej pielęgnacji.

Najtańszym sposobem, oprócz archaicznej kosy, jest elektryczna kosiarka „na popych” za 100-500 złotych. Nadaje się do małych trawników i ogródków działkowych. Jej niewielki koszt jest główną zaletą, nawet w wypadku zepsucia się, bez żalu ją wymienimy. Do wad należy zaliczyć konieczność grabienia.

Sprzętem dla bardziej zaawansowanych działkowiczów jest traktorek. Tutaj ceny wahają się od 4 do 12 tysięcy złotych. Dobrze jest wybrać model z funkcją mielenia, co zaoszczędzi czas z powodu braku grabienia. Traktorek ma także tą zaletę, że posiada liczne, dodatkowo płatne, końcówki – walec, pług, przyczepkę. Może więc służyć jako narzędzie uniwersalne, zwłaszcza dla posiadaczy domów jednorodzinnych. Zakup traktorka do koszenia trawy to duży jednorazowy wydatek, ale łatwo się go naprawia, ma długi czas eksploatacji oraz pozwala na pielęgnację dużo większego areału.

Najdroższa opcja to kosiarka automatyczna. Jest to wersja dla leniwych lub zabieganych posiadaczy znacznych trawników. Na początek trzeba zainwestować ok. 7-15 tys. złotych oraz nieco czasu na otoczenie budynków i klombów drutem, za który kosiarka nie będzie wjeżdżała. Potem można cieszyć się pięknym trawnikiem, bo robot sam wyjeżdża na koszenie w określonych porach dnia i tygodnia, wraca na ładowanie i zapamiętuje przejechaną trasę. Minusem tego rozwiązania jest żywotność dość drogich baterii.

Niezależnie, którą opcję wybierze właściciel trawnika, musi zdawać sobie sprawę, że jego pielęgnacja wymaga nieco wysiłku. W zależności od mieszanki gatunków koszenie powinno odbywać się co 3-14 dni. Niech najlepszym podsumowaniem będzie dowcip:
„Amerykanin zachwyca się walijskim trawnikiem. Pyta jego właściciela:
– Jak pan pielęgnuje ten trawnik, że jest taki gęsty i równy?
– Jest koszony dwa razy w tygodniu… – zaczął odpowiadać Walijczyk. Amerykanin mu przerywa:
– To ja każę swój kosić cztery razy w tygodniu!
– … od dwustu lat. – dokończył mieszkaniec Walii.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *